Hej!
Z racji tego, że od ponad 2 lat jestem ambasadorką Avon, w moich kosmetykach dominują produkty właśnie z tej firmy. Zapewne każda z nas kojarzy tę firmę, zawsze w gronie naszych znajomych znajdzie się osoba, która jest ich konsultantką. Nie wszyscy są fanami ich produktów - przyznaję, że sama już ich sporo próbowałam i faktycznie lepiej kupić jakąś rzecz w drogerii, aniżeli tam, chociaż dość często zdarzają się cudeńka. Do tej ostatniej grupy zdecydowanie należą perfumy. Muszę przyznać, że na ten moment zapachy z Avon klasyfikują się u mnie jako ulubione i nie wyobrażam kupować sobie innych zapachów w zwykłej drogerii.
Jeśli chodzi o moje gusta, jestem wielbicielką słodkich, kwiatowo-owocowych zapachów. Mam swoich ulubieńców, od których chciałabym rozpocząć serię produktów z Avonu. Dzisiaj przedstawię recenzję Summer White Sunset oraz Premiere Luxe (z góry przepraszam za złą jakość zdjęć - były robione na szybko telefonem).
 |
SUMMER WHITE SUNSET
kategoria kwiatowo-owocowa |
Ten zapach towarzyszy mi już od jakichś 2 lat - jest soczysty, letni, przyjemny dla nosa i ogólnie... jedna z lepszych wód perfumowanych, jakie kiedykolwiek miałam. Z tej serii miałam jeszcze Summer White Tropical, która również fajnie się u mnie sprawdziła. SWS spisuje się zarówno na co dzień, jak i na wspólne spotkania ze znajomymi, np. we wakacje. Szczególnie lubię ją używać w momencie, kiedy mam ochotę wrócić do wspomnień z czasów, kiedy spędzałam długie godziny nad jeziorem czy siedziałam z moimi przyjaciółmi do późna i rozmawialiśmy o wszystkim... Dobra, za bardzo się rozmarzyłam teraz (jeszcze trochę i wolne!). W każdym razie polecam tę wodę, jeśli jesteś miłośniczą delikatnych i lekkich zapachów.
Cena: ok. 20 zł/50 ml (dostępny dezodorant w kulce - 6 zł/50 ml)
 |
PREMIERE LUXE
kategoria kwiatowo-owocowa
Mam ją dopiero pierwszy raz, a już wiem, że na pewno zagości u mnie na długi czas. Ma piękny, intensywny owocowo-kwiatowy zapach, który nie jest mdły (choć dla młodszych osób może być ciut za duszący). Nadaje się raczej na większe wydarzenia, typu studniówka albo wesele, choć ja jej używam także na co dzień. Trwałość na duży plus - starczą zaledwie 3-4 psiknięcia, a zapach utrzymuje się cały dzień, czasami zdarza się, że nawet następnego ranka czuję go na kurtce. Jest wydajny - kupiłam go ponad miesiąc temu, zostało go jeszcze więcej niż połowa - a muszę zaznaczyć, że lubię się psikać często i dużo :p Cena: ok. 50 zł/50 ml (dostępna jest również wersja 30 ml - 30 zł oraz perfumetka - 12 zł)
Jak widzicie, u mnie w półce dominują słodkie zapachy, które nie wszystkim przypadną do gustu. W następnym poście z tej serii zaprezentuję Wam inne zapachy z Avon, które podbiły moje serce. Mam nadzieję, że również i Wam ;)
Do zobaczenia!
|
Jak chodziłam jeszcze do szkoły to miałam koleżanke która była konsultantką avon i bardzo często kupowałam prefumy i katalogu. Też lubie takie słodkie kwiatowo owocowe zapachy :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam :)
Lubię perfumy z avonu, ale już dawno nic nie miałam z tego asortymentu :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło ♡
Summer white sunset miałam w niebieskiej wersji bardzo dawno temu :) Ogólnie był fajny, chociaż pod koniec używania już mnie nudził.
OdpowiedzUsuń